Cześć Dziewczyny :)
Już po sesji, przeprowadzce została jeszcze obrona pracy magisterskiej :)
Ahhh skończyły się czasy studenckie...Przeprowadzka dla mnie była wielkim przeżyciem, ponieważ nie przeprowadzałam się do rodzinnego domu, lecz do domu mojego kochanego Matiego :). Zostałam miło przyjęta i już zdążyłam się w jakimś stopniu za klimatyzować. Mieszkając 24 lata w mieście, zamieszkałam w na wsi. Przed przeprowadzką było mnóstwo myśli "nie dam rady" zero sklepów, drogerii jak przeżyje, świetne promocje itd. Na razie jest ok! Jakoś nie tęsknie za miastem choć ostatnio często odwiedzam Opole, ze względu na zbliżającą się obronę (16 lipca- 3majcie kciuki). Krajobrazy w nowym miejscu są dość ciekawe pola, łąki, lasy z daleka widać góry Opawskie, żyć nie umierać, chociaż czasem tęskni się za opolskimi miejscówkami, gdzie spędzało się wolny czas.
Po przeprowadzce nie toż, że mogę być na stałe z moim Misiakiem to jeszcze z naszym prosiaczkiem (świnką morską) Spike, który budzi nas o 4-5 nad ranem wołając 'jeść', zyskałam moją ulubienicę owczarkę Natrix :) , w końcu mam psa <jupi> Na dziś to tyle wrzucam foty moich zwierzaków :) i zaraz spadam spać bo granie w nogę na wiejskim boisku ;) z kumplami Matiego mnie lekko zmęczyło :)
![]() |
| Spike |
| Natrix |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz